Odeszło lato, a razem z nim gorące dni i płynące zewsząd napomnienia, by podczas upałów odpowiednio się nawadniać. W rezultacie wiele osób, które jeszcze miesiąc temu nie rozstawały się z butelką wody, dziś może zapominać o jej regularnym piciu. To błąd, bo organizm potrzebuje odpowiedniej ilości wody przez cały rok. Ile powinniśmy jej pić i jak wybrać tę najlepszą dla siebie? Na te i inne pytania odpowiada Agata Ziemnicka, dietetyczka współpracująca z Nałęczowianką.
Ile wody potrzebuję?
Niezależnie od pory roku i temperatury na zewnątrz, powinniśmy dziennie pić przynajmniej… no właśnie, ile? To kwestia bardzo indywidualna, która zależy m.in. od poziomu aktywności, wieku, płci, stanu zdrowia… Szacuje się, że dorosłe kobiety (nie będące w ciąży i nie karmiące piersią) powinny dostarczać swojemu organizmowi średnio 2 litry wody dziennie, a mężczyźni – 2,5 litra[1]. Obejmuje to zarówno wodę z pożywienia (bardzo dużo zawierają jej owoce i warzywa), jak i z napojów. Pamiętajmy, że codzienne dostarczanie odpowiedniej ilości wody z różnych źródeł to niezbędny element zrównoważonej diety i zdrowego trybu życia.– Coraz więcej uwagi poświęcamy dbaniu o siebie – o swój wygląd, zdrowie, samopoczucie, sylwetkę… Pamiętajmy także o jeszcze jednym bardzo ważnym elemencie – dbaniu o odpowiednie nawodnienie. Dlaczego to takie ważne? Powodów jest co najmniej kilka. Przede wszystkim, woda jest niezbędna do odpowiedniego działania naszego metabolizmu. Dzięki wodzie nasz organizm może prawidłowo funkcjonować. Co to dla nas znaczy? Że mamy energię, możemy się skoncentrować, znaleźć w sobie siłę do pokonywania codziennych wyzwań. Wydaje się proste, aż za proste… Ale tak właśnie jest!
Zrób test i pij przez 5 dni naturalną wodę mineralną, na przykład Nałęczowiankę – 2 litrowe butelki dziennie. Obserwuj, jak się wtedy będziesz czuć. Czy będzie Ci się lepiej myśleć, jakby „bez mgły”? Czy będzie Ci łatwiej wstawać? Jakie będziesz mieć samopoczucie? Jak będzie wyglądać Twoja skóra, czy zmniejszą się na przykład oznaki wysuszenia, tak częste w okresie jesienno-zimowym? Warto zrobić taki mały eksperyment – mówi Agata Ziemnicka, dietetyk i psycholog, promująca akceptację siebie i świadome żywienie bez stresu.
[1] „Normy żywienia dla populacji polskiej”, Instytut Żywności i Żywienia
Kiedy sięgać po wodę?
Nie zapominajmy także o butelce wody, wybierając się na jesienny spacer lub wycieczkę rowerową, a także decydując się na ćwiczenia fizyczne w domowym zaciszu. Niższe temperatury mogą sprawiać, że rzadziej odczuwamy pragnienie. Należy jednak pamiętać, że wysiłek fizyczny tym bardziej wymaga od nas dostarczenia dodatkowej ilości wody.
Jaką wodę wybrać?
– Na sklepowych półkach dostępnych jest wiele różnych wód. Wybierając dla siebie wodę do codziennego picia, warto zwrócić uwagę na jej pochodzenie i skład mineralny – mówi Agata Ziemnicka – I tak na przykład widząc napis „naturalna woda mineralna”, możemy być pewni, że to woda podziemna, butelkowana w taki sposób, by zachować jej właściwości i pierwotną czystość pod każdym względem. Taką wodą jest Nałęczowianka, pochodząca ze słynącego z uzdrowiskowego mikroklimatu Nałęczowa.
Triki na zdrowe nawyki
–Po pierwsze warto zawsze mieć butelkę z wodą pod ręką – tak, żeby już sam jej widok przypominał nam o wypiciu kilku łyków. Możemy też ustawić sobie alarm „przypominajkę” w telefonie – mówi Agata Ziemnicka. – Pamiętajmy też, żeby do codziennego picia wybrać wodę, która nam smakuje, a także wariant, który najbardziej nam odpowiada. Na przykład Nałęczowianka charakteryzuje się łagodnym smakiem oraz jest dostępna w aż trzech wariantach: niegazowanym, gazowanym i delikatnie gazowanym. Możemy też do wody dodać owoce, warzywa i zioła, np. cytrynę, ogórek, miętę.

